czwartek, 21 września 2017

Muzyka Niemiecka

Witajcie! Była już muzyka ukraińska, cygańska, więc przejdźmy dzisiaj do sąsiadów zachodnich, którzy także mają się czym pochwalić.Mam nadzieję, że po tym wpisie dostrzeżecie, że język niemiecki, to nie choroba gardła, a nawet przyjemnie można go słuchać. Ogólnie wiecie, nie raz mówiłam, że gustuję raczej w disco polo i disco podobnych piosenkach, ale dzisiaj mam dla Was coś innego. Więc, jak? Zaciekawieni?

wtorek, 12 września 2017

Jak kupować książki i nie przepłacać?

Witajcie, książkoholicy, bo to do Was głownie jest skierowany ten post. Kto jest tym, który wprost  uwielbia otaczać się książkami, a niestety nie może ich kupować zbyt wiele? Nie oszukujmy się, nie każdego stać na to, aby iść do Empiku, tudzież innej księgarni i dać za wymarzoną powieść 30-40 złotych, czy czasem nawet i więcej, prawda? Ja do takich osób należę, dlatego zawsze wyczekuję na różne promocje. Być może ktoś powie, że to jakaś oznaka polskiego cebulactwa, którego pełno w naszym kraju, ale ja tak tego nie postrzegam. Uwielbiam książki, ale wiem, że są w życiu rzeczy ważniejsze i nie mogę tak szastać, dlatego też nigdy nie kupuję książki drożej niż za dziesięć złotych. W skrajnych wypadkach, gdy naprawdę jakąś chcę, a jest do piętnastu złotych, skuszę się, jeśli mi na to portfel pozwala, ale to już ostateczność. Ostateczność ostateczności nawet. Więc odpowiedzmy sobie na pytanie; jak kupować książki i nie przepłacać? Jest kilka sposobów!

poniedziałek, 4 września 2017

Wakacyjna Garść Wszystkiego

Wakacje, wakacje i prawie po wakacjach. Przynajmniej dla większości, bo ja już nie mam, szkoła niestety skończona. Ale, ale pusto tu jakoś, nie? Moje chęci na pisanie tutaj trochę się ostatnio zwiększyły, zostały jednak szybko zabite poprzez brak czasu. Tak naprawdę miałam napisać post książkowy jeszcze w końcówce sierpnia, a tutaj wychodzi mi podsumowanie już we wrześniu. Zbrodnia, wiem. Z racji, że niewiele tu mnie, to nie robiłam podsumowania na koniec lipca, tylko takie wakacyjne.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Lektury szkolne, które zapadły mi w pamięć.

Lektury szkolne to zmora uczniów, przynajmniej większości z nich, a czasami nawet i tych czytających. Uczniowie albo do nich nawet nie zajrzą, albo odbębnią streszczenie, zaliczają sprawdzian i zapominają. No przyznawać się, kto tak robi? Pewnie wielu z Was, nie? Ja na przykład każdej ( z jednym wyjątkiem xd) książce dawałam szansę; wypożyczyłam, zajrzałam do środka i zaczęłam czytać. Jedne skończyłam, inne nie, porzuciłam w połowie, albo nawet gdzieś na początku.  W gimnazjum stwierdziłam, że nie zawsze powinno czytać się każdą zaczętą książkę od deski do deski i jeżeli się nie podoba, to jednak lepiej odpuścić i zacząć coś innego. Przyznaję się bez bicia, że wielu lektur nie byłam w stanie doczytać do końca, jednak były też takie, po które sięgałam z ogromną przyjemnością i być może jeszcze do nich wrócę. Co ja gadam! Na pewno wrócę! I właśnie takie książki, chcę Wam dzisiaj przedstawić.

piątek, 28 lipca 2017

Najprostsza sałatka z cukini

Patrzcie! Zmobilizowałam się jednak i udało mi się, coś tu napisać, pomimo mojego nicmisieniechcenizmu :), tak ja też się cieszę :). Jako, że przepisów tu się pojawiało niewiele, a przecież chciałam je dodawać, więc postanowiłam, że go tu udostępnię. No, a na dodatek sezon na cukinię trwa, nieprawdaż?

piątek, 21 lipca 2017

NICMISIENIECHCENIZM.

Pewnie widzicie (nawet, jeżeli jest Was tylko garstka), iż ostatnio nie wiele tu się dzieje. Ogarnął mnie taki dziwny stan, nazwany przeze mnie nicmisieniechcenizmem. Kurdę, ja pisze ten post, aby wyjaśnić dlaczego mnie nie ma, a nawet tego mi się nie chce! No, ale cóż, tak bywa, ja jestem człowiek z gatunku tych leniwych. a nawet baaardzo leniwych. Taka moja natura. 
Nic nie piszę ( poza opowiadaniami), nic nie czytam ( no, poza ff nie wiele), nie komentuję innych blogów ( bo tylko pobieżnie zerkam na nowe posty, kiedyś nadrobię) i ogólnie nic mi się nie chce, ale to już chyba mówiłam.

Artystycznie- Specyficznie, póki, co leżą odłogiem, choć może się zmobilizuję jeszcze w lipcu, bo mam prawie skończony jeden post książkowy i jakiś przepis chyba w kopiach roboczych. Jednak, jeżeli mi się nie uda, to informuję - może mnie tu nie być przez jakiś czas. Póki co, gdyby ktoś chciał się ze mną skontaktować, to najszybciej przez aska, bądź fanpage.

Większość ma pewnie wakacje, a więc udanych wakacji :)
I do napisania, kiedyś tam, jeszcze nie wiem kiedy.


wtorek, 4 lipca 2017

Czerwcowa Garść Wszystkiego

Czerwiec, czerwiec i po czerwcu! Lato, wakacje i te sprawy, a ja jakoś tak wolałam maj, czerwiec był... dziwny. Nie mam pojęcia, co mogę jeszcze napisać we wstępie, a taka luka przy obrazku wygląda kijowo, ale trudno, przechodzę dalej :). Swoją drogą ten post jest z ogromnym poślizgiem, ale wreszcie się zabrałam za dokończenie go.

środa, 28 czerwca 2017

MUZYKA CYGAŃSKA

Jakiś czas temu pisałam Wam o muzyce ukraińskiej, którą bardzo lubię słuchać. Od razu zapowiadam, że to nie koniec muzycznych postów i chcę Wam pokazać kilka innych muzycznych wpisów, które będą głównie o muzyce naszych sąsiadów. Ostatnio nie mam, az takiej weny na pisanie tutaj, a muzyka to taki luźniejszy temat, więc czemu nie :)

czwartek, 15 czerwca 2017

Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć || Recenzja

"Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć" to film, który został osadzony w uniwersum "Harry'ego Pottera", a jego scenariusz tworzyła sama J.K.Rowling, autorka tejże cudownej serii. Jego premiera była już w 2016 roku, a ja obejrzałam go dopiero wczoraj - Potterheads, nie avadujcie mnie. Tak się jakoś złożyło, ale ja naprawdę mało filmów oglądam, ostatnio nawet swojego serialu (WSK) nie tykam i jestem z dziesięć odcinków do tyłu, jak nie lepiej. A może nie zajrzałam do niego przez  mojej.. hmm, jakby to nazwać... moje samoistne chwilowe uciszenie drzemiącej we mnie potterowości, na około rok? Z cholera wie jakiego powodu, grunt, że mój Potteryzm jest już taki, jak zawsze.  Jednak kilka dni temu ponownie natrafiłam na jakąś wzmiankę o tym filmie, no i zaczęłam czytać książkę "Fantastyczne... ", bo  będzie mi potrzebna do mojego opowiadania i po prostu wiedziałam, że muszę go obejrzeć. I to zrobiłam i żałuję iż nie uczyniłam tego wcześniej. W tytule napisałam, że recenzja, ale teraz zaznaczam, że ze spojlerami, bo konkretnie mówię, co mi się podobało, co nie, więc czytasz na własną odpowiedzialność. Na zielono zaznaczę fragment, który bardzo zdradza fabułę, więc jeżeli nie chcesz psuć sobie niespodzianki, to go po prostu pomiń.

środa, 7 czerwca 2017

Zasady każdego "DOBREGO" dramione.

Ostatnimi czasy wróciłam do nagminnego czytania fanfiction potterowskiego. Ten temat jest mi dość bliski, bo to od niego zaczęła się moja blogowa przygoda i już dawno chciałam napisać coś o fanfikach, ale nigdy się nie składało. Teraz jest ku temu doskonała okazja! Aczkolwiek wspominałam coś tam, gdzieś ta, dawno temu, dlaczego ludzie piszą opowiadania fanowskie.

czwartek, 1 czerwca 2017

Majowa Garść Wszystkiego


Maj, ciepło, piękny miesiąc, kwitnące kasztany, bardzo uśmiechnięci maturzyści... Albo jakoś tak? Hmm.. A może coś poprzekręcałam? Nie ważne, sens zdania oddany, wiemy, iż nastał jakże cudowny miesiąc maj, a w zasadzie jego koniec - w teorii ciepły, a w praktyce bardziej jesienny, niż letni.

Trochę takie zabawne, ponieważ Artystycznie Specyficznie istnieje już od stycznia, a ja przez te miesiące nie mogłam się zmobilizować, aby dodać taki post, w którym podrzuciłabym Wam jakieś linki i inne tego typu rzeczy. Brawo dla mnie.

czwartek, 25 maja 2017

Fotografia jest modna, więc to moja pasja!

Czy nie jest tak, że przeglądacie sobie blogi dziewczyn ( najczęściej) w przedziale wiekowym dajmy na to 14-20 lat ( tak mniej więcej) i widzisz, iż taka delikwentka pisze, iż blogowanie i fotografia to jej ogromna pasja, a obok znajduje się jeszcze wzmianka o tym, jaki ma aparat, który oczywiście jest wypasioną lustrzanką, bo przecież inaczej być nie może. No okej, może to prawda, może ta konkretna dziewczyna rzeczywiście interesuje się fotografią. A może i nie?

poniedziałek, 22 maja 2017

Muzyka ukraińska też jest warta słuchania!

Muzyka jest czymś, co towarzyszy mi niemal każdego dnia. Słucham jej codziennie, bo lubię, czy lepiej jest, gdy leci sobie gdzieś tam w tle. Muzyka powinna łączyć ludzi, przecież słuchamy jej niemal wszyscy, jednak o tym już kiedyś było. Wielokrotnie powtarzam, że słucham naszego disco polo, którego większosć się wstydzi, ale dzisiaj nie o nim będę pisać, ale cóż, mimo wszystko nie samym disco polo człowiek żyje. Co prawda mało słucham piosenek zagranicznych, ale czasami słucham. Jednakże - być może ktoś pomyśli, że jestem szurnięta - nie zasłuchuje się w tych wszystkich gwiazdach, śpiewających po angielsku, za to bardzo chętnie słucham muzyki tureckiej, niemieckiej, białoruskiej i ukraińskiej.